Czwartek, 12 grudnia 2019 r. Imieniny: Aleksandra, Adelajdy, Dagmary.
 
 

Noc zagadek


 
 

20191108_212857Już po raz drugi w tym roku (wcześniej miała miejsce „Noc bibliotek”), „wieczorową porą” nasza szkoła wypełniła się gwarem wchodzących do budynku uczniów i uczennic klas VI, wyposażonych przez zapobiegliwych rodziców w śpiwory, kolorowe poduszki, przytulanki (bez których niektórzy nie potrafią zasnąć), spore zapasy jedzenia i inne gadżety, niezbędne, według uczestników nocki, do spania. W każdym razie, patrząc na niektórych uczniów, miało się wrażenie, że postanowili spędzić w szkole nie jedną noc, a co najmniej kilka. Jak się jednak później okazało, wszystko miało swoje zastosowanie.

Tak jak wszystkie poprzednie nocki, tak i ta miała swój motyw przewodni, a było nim hasło „Po nitce do kłębka, czyli nie ma szyfru, którego nie dałoby się odszyfrować”. Zanim jednak przeszliśmy do „sedna” spotkania, rozpoczęliśmy tradycyjnie  wspólnym przygotowaniem kolacji. W „try miga” uczniowie poradzili sobie  z wyczarowaniem kolorowych, ale przede wszystkim smacznych kanapek i kanapeczek. A o tym, że były pyszne, świadczy fakt, że dość szybko zniknęły z talerzy.

Po kolacji udaliśmy się do sali nr 15, gdzie kontynuowaliśmy naszą nocną przygodę. Aby pobudzić szare komórki , które najczęściej o tej porze ( piątek wieczorem), przechodzą w tryb uśpienia, zaczęliśmy od zabawy polegającej na odpowiadaniu na pytania, wymagające zarówno uwagi jak  i logicznego myślenia. Po wyłonieniu superinteligentów, przeszliśmy do kolejnej konkurencji, w której uczniowie, podzieleni na dwie grupy, musieli nie tylko znać odpowiedź na zadane pytanie, ale udzielić jej jak najszybciej – dobiec i zająć miejsce na krześle oznaczonym P(prawda) lub F(fałsz). Trzeba przyznać, że przy tej zabawie emocje sięgały zenitu, bo pytania niejednokrotnie były bardzo podchwytliwe.

Gdy umysły rozgrzały się do czerwoności, pałeczkę przejęła p. R. Seredyńska. W tej części spotkania zadania przygotowane dla uczestników miały dużo poważniejszy kaliber. Podzieleni na pięć grup uczniowie musieli odszyfrować tekst przy pomocy specjalnego kodu GA-DY-RE-PO-LU-KI. Rozszyfrowane (nie bez trudu, ale kto, jak nie Polacy poradzili sobie z Enigmą) teksty związane były najogólniej mówiąc z Kosmosem, co z kolei dało sygnał do zaśpiewania ukochanej piosenki klas VI  „W układzie słonecznym”.

Kolejnym zadaniem, jakie czekało na uczestników nocki, było odczytywanie tekstów zaszyfrowanych alfabetem Morse’a ( nigdy nie wiadomo, czy wśród naszych uczniów nie ma przyszłych żeglarzy). Jedną z ostatnich trudności, z jaką musieli się zmierzyć uczniowie, było zadanie opatrzone kryptonimem „znikające pismo”. Na pozór czysta kartka, po włożeniu do wody, okazywała się kartką zapisaną konkretną informacją. Na koniec uczniowie zmierzyli się  z zagadką przyrodniczą. Każda grupa otrzymała liść dębu z przyklejoną do niego „niespodzianką”. Zadaniem uczestników zabawy (ułatwionym o tyle, że można było wspomóc się Internetem”) było odszyfrować, jak nazywa się to „coś” na liściu.  Jakież było zdziwienie uczniów, gdy poznali nazwę owych kulek na liściach dębu, która brzmiała „galasy”.

I tak oto rozpoznaniem „galasów” zakończyliśmy wspólną zabawę. Ponieważ zbliżała się godzina duchów, szybko udaliśmy się na szybką toaletę, a potem na małą salę gimnastyczną, gdzie na uczniów czekał film „Pięcioro dzieci i coś”. W czasie projekcji w sali unosił się zapach chipsów, popcornu, ciastek i wszelkiego rodzaju słodyczy. Na szczęście była to wyjątkowa okazja, która wyjątkowo usprawiedliwiała niestosowanie się do zasad zdrowego odżywiania.

Po zakończonej projekcji, bez specjalnego przymusu, wszyscy udali się w objęcia Morfeusza, by  o godz. 6.00, niekoniecznie wyspani, rozpocząć kolejny dzień.

Spotkanie przygotowały i opiekę sprawowały: p. B. Głąb, p. R. Seredyńska, p. M. Stabrawa,  p. M. Klimek.

Małgorzata Klimek