Niedziela, 18 sierpnia 2019 r. Imieniny: Heleny, Bronisława, Ilony.
 
 

Posłuchajcie opowieści o Kopciuszku…


 
 

66aJuż po raz drugi Rodzice uczniów i Nauczyciele Szkoły Podstawowej w Nowym Wiśniczu przygotowali dla najmłodszych z okazji Dnia Dziecka przedstawienie. Tym razem była to inscenizacja dobrze wszystkim znanej bajki pt. „Kopciuszek”. I choć w trakcie pracy nad spektaklem biorący w nim udział aktorzy pomału odchodzili od oryginalnego scenariusza, wprowadzając swoje bezcenne poprawki, to jednak kilka stałych elementów bajki udało się na szczęście uratować.

Pojawił się zatem sam Kopciuszek- w tej roli wystąpiła p.Małgorzata Dźwigaj, Macocha- niezastąpiona zarówno pod względem umiejętności aktorskich jak i wokalnych p.Elwira Bienias, córki Macochy- p.Magdalena Jarmuła i p.Agnieszka Nowak, Wdowiec – p.Mirosław Dybich (jego zaangażowanie w rolę okazało się chyba największe, gdyż dla uwiarygodnienia granej postaci zmienił nawet kolor włosów), Książę –p.Marcin Wzorek, Dworzanie- p. Dominik Kokoszka i p.Michał Wójcik, Herold – w którego wcielił się nieoceniony ks. Mirosław Świerk, przybyłe na bal z różnych części świata  księżniczki, których występ wzbudził najgłośniejszy aplauz. W ich role mistrzowsko wcieliły się: p.Katarzyna Korta, p.Katarzyna Dragan, p.Kinga Kokoszka, p.Teresa Kowalska-Rydz, p.Agata Nizioł, p.Małgorzata Wiśniewska-Rogala, p.Maria Stabrawa. Warto dodać, że niektóre z księżniczek do tego stopnia opanowały sztukę kamuflażu, że trudno je było rozpoznać nawet widzom siedzącym bardzo blisko sceny.

Trudno wyobrazić sobie Kopciuszka bez Wróżki –w tej roli wystąpiła p. Renata Seredyńska. Niestety nasza Wróżka miała nieco kłopotu w czasie meczu o puchar Kopciuszka, gdy komentujący rozgrywki p. Z. Klimek wysłał do niej zawodników, mówiąc, że kto jak kto, ale wróżka z pewnością wyczaruje im pepsi. Zawodnikom nie trzeba było dwa razy powtarzać- z impetem i nadzieją na wypicie zimnego, słodkiego napoju ruszyli w kierunku niczego niepodejrzewającej Wróżki. Ale jak pech, to pech! Akurat w tym momencie różdżka Wróżki przestała działać (dobrze, że działała w czasie spektaklu, bo na dyni trudno byłoby Kopciuszkowi  dostać się do pałacu) i piłkarze zamiast pepsi musieli zadowolić się wodą mineralną, co z pewnością wyszło im na zdrowie.

Niezmiernie cieszy fakt, że choć takie przedsięwzięcie, jakim jest przygotowanie inscenizacji bajki, wymaga nie tylko wielu spotkań,  ale przede wszystkim ogromnego dystansu wobec siebie, to do naszej „trupy teatralnej” dołączyły nowe osoby, a wśród nich nasza Pani dyrektor Bożena Głąb, która wprowadziła wszystkich zebranych, zarówno słowem jak i strojem,  w bajkowy klimat inscenizacji.

Wydaje się, że zarówno zebrani bardzo licznie na sali widzowie, ich gromkie brawa jak i słowa uznania pozwalają sądzić, że warto było poświęcić swój czas, by powstało coś, co wywoła uśmiech i zachęci do realizacji kolejnego przedstawienia.

Jednak z całą pewnością nie byłoby ono tak ciekawe i kolorowe, gdyby nie nieoceniona pomoc p. Krzysztofa Jarosza- dźwiękowca, oświetleniowca i autora efektów specjalnych w jednej osobie, za co serdecznie dziękujemy.

Za przygotowanie bajkowej scenografii słowa podziękowania kierujemy do pań: Agnieszki Piotrowicz, Kingi Kokoszki, Magdaleny Jarmuły i Małgorzaty Dźwigaj. Dziękujemy również p. Barbarze Godzik za życzliwość i pomoc na każdym kroku, otwieranie i zamykanie szkoły w godzinach, kiedy już w jej murach nikogo nie powinno być, p. Cieśli za przygotowanie sceny, p. Agacie Nizioł i grupom tanecznym wraz z instruktorkami za piękne pokazy taneczne, Maćkowi Adamczykowi i Kubie Łękawie za wykonanie ścieżki dźwiękowej piosenki rozpoczynającej spektakl, p. Kindze Kokoszce za przygotowanie prezentacji będącej jednocześnie kroniką pracy przy inscenizacji, p. Iwonie Łukasik za wykonanie pięknych zdjęć w czasie przedstawienia.

Na koniec, tuż po spektaklu, odbył się wspomniany już wcześniej mecz o puchar Kopciuszka: aktorzy kontra dzieci, sędziowany przez p. Pawła Kuklę a komentowany przez p. Zbigniewa Klimka, ze słów którego można było wnosić, że oto zwykłe boisko zamieniło się w niemal europejskiej klasy stadion, a  biorący udział w meczu zawodnicy to światowej klasy piłkarze rozgrywający swój najważniejszy mecz. Jednak o to przecież chodziło: o zabawę (choć walka obu drużyn była bardzo zacięta), radość, uśmiech, a przede wszystkim o pamiętanie, że „Marzenia się spełniają, tylko mocno, mocno, mocno w nie wierz…”.

Małgorzata Klimek