Niedziela, 18 listopada 2018 r. Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny.
 
 

Zielona szkoła w Dziwnówku


 
 

20180609_211040W dniach od 9 do 16 czerwca 2018  roku 76 uczniów  klas trzecich ze Szkoły Podstawowej w Nowym  Wiśniczu oraz Szkoły Filialnej w Połomiu Dużym wraz z opiekunami: Barbarą Mech, Barbarą Kokoszką, Anną Łazowską,  Dorotą Mastalerz, Bogumiłą Sarną, Martą Bielewicz, Marią Kokoszką, Małgorzatą Ferenc oraz z księdzem Krzysztofem Wąchałą uczestniczyło w „zielonej szkole” w Dziwnówku.

Zebraliśmy się o godzinie 6:45  w wyznaczonym miejscu  i po wzruszających pożegnaniach wyruszyliśmy w trasę. Przed  godziną 19:00 dojechaliśmy na miejsce. Zjedliśmy  posiłek i rozlokowaliśmy się w pokojach. Po wstępnym rozpoznaniu i zakwaterowaniu organizatorzy powitali nas dyskoteką, na której mimo zmęczenia  całodniową podróżą bawiliśmy się świetnie.  Wieczorem  odbył się pierwszy spacer nad Morze Bałtyckie. Niektóre dzieci po raz pierwszy miały okazję zobaczyć je na żywo. Po dniu i wieczorze pełnym wrażeń, poranna pobudka dla niektórych była nieprzyjemną koniecznością. W pierwszy dzień pobytu odbył się „chrzest morski”. Udaliśmy się nad morze i przy wtórze  muzyki uczestniczyliśmy w różnego rodzaju zawodach. Kiedy staliśmy się pełnoprawnymi uczestnikami nadmorskich przygód, mogliśmy wypełniać zaplanowane działania. Program zielonej szkoły był bardzo napięty i wypełniony różnymi atrakcyjnymi wycieczkami, zajęciami i zabawami. W czasie naszego pobytu odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc. W Międzyzdrojach podziwialiśmy morze spacerując po molo, z oddali widzieliśmy „promenadę gwiazd”, niestety nie mogliśmy po niej przejść, gdyż odbywały się tam prace remontowe. W Planetarium  obejrzeliśmy film  o gwiazdach a dodatkową atrakcją było to, że  ekran był nad naszymi głowami. Kolejnym punktem naszej wędrówki było zdobycie latarni morskiej w Niechorzu. Kiedy już resztkami sił pokonaliśmy 208 schodów, z platformy widokowej podziwialiśmy panoramę miasta i przepiękny  nadmorski krajobraz. Motylarnia w Niechorzu dostarczyła nam wielu niezapomnianych wrażeń. To właśnie tam podziwialiśmy setki motyli, które fruwały nad naszymi głowami i siadały na nas. Następnym punktem naszego pobytu była wycieczka do Trzęsacza. Tam przekonaliśmy się, że morze, oprócz tego, że jest piękne, ma niezwykle niszczycielską siłę.  Dowiedzieliśmy się, że Trzęsacz  to jedno z najbardziej fascynujących miejsc na polskim wybrzeżu. Ostatnia ściana znajdującego się tam kościoła, to zabytek na skalę europejską. Ten murowany gotycki kościół wzniesiono na najwyższym w okolicy wzgórzu w odległości ok. 2 km od morskiego brzegu. Przez stulecia Bałtyk przybliżał się do świątyni. Do morza runęła cała północna ściana. Dziś na urwisku pozostała już tylko ściana południowa. Całą tą historię przybliżył nam seans w niezwykłym, Multimedialnym Muzeum na Klifie. Podróż statkiem „Viktoria” to także była wielka atrakcja. Przy wspaniałej, słonecznej pogodzie wypłynęliśmy z Dziwnowa  w  trwający półtorej godziny rejs po morzu.

Na terenie ośrodka „Familijni” kilka razy korzystaliśmy z krytego basenu, animacji, dyskotek, ogniska, pokazu cyrkowego, festynu, które przygotowali dla nas organizatorzy, a wspaniali animatorzy dbali o to, abyśmy nie mieli czasu na tęsknotę za rodzicami.

Sobotę, czyli dzień pożegnania z morzem, rozpoczęliśmy od podsumowania konkursu czystości, następnie udaliśmy się na plażę, aby tam poopalać się jeszcze i  pożegnać się z morzem, delektować się szumem fal i śpiewem mew. Zbieraliśmy muszle, które będą przypominały nam pobyt w Dziwnówku. Potem było pakowanie bagaży i  porządkowanie pomieszczeń. Z niezwykłym wzruszeniem pożegnaliśmy się z kierownikiem ośrodka oraz  pracownikami.

Po wizycie nad morzem pozostają wspomnienia i żal, że czas upływa tak szybko. Może za jakiś czas znowu będziemy oddychać świeżym, morskim powietrzem, słuchać szumu morskich fal i poczujemy złocisty piach pod stopami. Wróciliśmy do domu, jednak w naszej pamięci pozostają wspomnienia, niezapomniane wrażenia, no i oczywiście nowi przyjaciele, z którymi będziemy wspominać „zieloną szkołę”.

Barbara Mech